Violetta Malinowska ...a skrzydła cię poniosą...
  Przyjaźń
 




PRZYJAŹŃ

Przyjaźń to słowo drogie jest dla mnie.
Nie wiem, czy kiedyś jej zaznam.
Piękna choć zwykła, cenna będzie zawsze
I niewielu ludzi stać na nią będzie.

Nie, nie pieniędzmi jej nie odmierzysz,
Nigdy jej sobie nie kupisz,
Możesz najwyżej szukać cierpliwie,
Czy znajdziesz? Tego nie wiem.

Przyjaźń to skarb człowieka,
Mając przyjaźń , masz wszystko
Może jej zaznać każda osoba,
Która innych ceni ponad wszystko.



BEZ TYTUŁU

Wokoło spokój, nic się nie dzieje,
Ja jestem w samym centrum.
Nie wiem dlaczego? Przecież goreje
Ma dusza, więc mnie zrozum:
Chcę być wśród takich jako ja jestem
Pragnę przyjaciół mieć wiernych
Do których zamacham szerokim ręki gestem
Powiem kilka słów szczerych, prawdziwych.
Człowiek bez przyjaźni usycha,
Jak młoda złamana gałązka,
Lecz gdy ktoś ją opatrzy i ranę obwija
Gałązka tak jak człowiek staje się szczęśliwa.
Cóż życie znaczy bez życzliwości
Człowiek już tylko marzy
Wie: jedyny ratunek to trochę miłości
Którą szczerze Bóg nas darzy.
Choć przepaja nas swoją nauką
Dlaczego jej nie słuchają ci ludzie skłóceni
Czemu nie zachwycają się świętą muzyką
Jakoby byli martwi i nie ożywieni.




B Ą D ź      S 0 B Ą

Bądź sobą w dni szare i smutne,
Bądź sobą, gdy będziesz płakać,
Bądź sobą, oblicze miej dumne
Boś człowiek, nie daj się zakrakać.

Bądź sobą o sobie myśl - przez innych
Niech starczy ci Chleb - Dobre słowo
Grzej zbłąkanych i zimnych
Od złego broń ich słowa.

Ja wiem, że to bardzo trudne
Znaleźć właściwą odpowiedź
Jak pomóc? Nie pytaj
Pomogę, mów i wyciągaj rękę.

Bądź sobą i kochaj ludzi
Pomagaj jak tylko umiesz,
Kiedyś z tego snu się obudzisz:
"Pójdź za mną"- usłyszysz, zrozumiesz

Nie chcemy zbyt dużo od Ciebie:
Pomóż się nam zrozumieć,
Pokochać wzajem pomagać
Tu w domu naszym Ziemioniebie.

Jak kwiaty i trawy na łące
Jak zmierzch, Tobie ufające
Piękno czyste, nieskazitelne
Chcemy być choć przez chwilę
Jak fruwające wszędzie gołębie PRAWDY!




SZKARŁAT I CZERŃ

Jesienna cisza się kołysze
W puchowym złocie liści głosu
I taki spokój, wiatru powiew
I jeszcze coś, tak jakby poszum...

Poszum to dziwny, nieznajomy,
A lgnę do niego jak do Matki,
To jakby chmurny, to rozchmurzony
W rękach swych mocnych niesie dziatki...

I taka moc puchowa, zda się
Rozkruszonym w pył kryształem,
Lecz fundamenty jej szkarłatem
Błyszczącym w pyłu czarnej masie.




JESTEM

Milczeniem Jestem
ciszą waszych serc
wybuchem radości i płaczem
i każdym powitaniem.
W Duchu Mym jednoczę was
spoglądam na was swym wzrokiem
przechodzę tuż obok, stoję, czekam,
wyciągam rękę, przytulam
i obejmuję, każde Boże stworzenie.
Gdy się ktoś potknie upadam z nim
i wstaję w ciszy waszych serc
Jestem milczeniem
I przez was – Dzieci Moje kochać chcę
Ojca, Matkę, braci, siostry – cały
Boży świat...
J.C.

1988 – IV rok studiów, ten wiersz czytałam jako komentarz do III stacji Drogi Krzyżowej – pierwszy upadek Pana Jezusa. W moje urodziny 19 października w sobotę w DA przy parafii Św. Rocha, była noc czuwania. Była wspaniała, dzieła sztuki wypełniły Kościół, muzyka z Taize w wykonaniu chóru i przy wielu instrumentach, po prostu odlot. Nasz opiekun duszpasterski ks. Paweł Biedziak wszystkim powtarzał, że teraz mógłby już umrzeć !!! Brałam udział w wielu takich nocach modlitwy, ale ta faktycznie była szczególną modlitwą wyrażoną jakby uderzenie skrzydła Ducha Świętego.




Przyszedł

Nie jestem przeciwko Tobie
Zatem jestem z Tobą,
Chcę więc pozostać z miłością.

Chciałabym już Ciebie zobaczyć
Tak jak ten raz jedyny wtedy,
Kiedy przyszedłeś w ludzkiej postaci
Jak człowiek bliski, jak Bóg jedyny.

Chcę znowu słyszeć Twój krok, tak cichy,
Jak cała Twa nadchodząca postać...
Usłyszeć oddech, Twe tchnienie Panie
I znak pokoju, dłoń ciepła jak uśmiech.

Sam Jezus przyszedł cichy, nieśmiały?
Tchną pokój, światło, swoją Obecność...
Zostawił Ducha i poszedł dalej
Zostawił pewność, że jest jak wieczność.





Zagadki


Pukają do drzwi,
Abyś otworzył,
Abyś zamyślił się nieco.

Pukają do drzwi
Twojego serca
Byś trochę zatrzymał się w biegu.

Zagadką jest uśmiech
Odkryć go chciej,
I doceń co ci powiedzą:

Ludzie życzliwi.
Zagadki jak myśli
Porozrzucane, bez odpowiedzi...




Agis - król Sparty

Przy potoku go zdradzili,
Zaufani przyjaciele,
Mocne ręce go chwyciły
Serce z bólu mu goreje.

Jeszcze wczoraj, wierna przyjaźń!
Dziś nieufność, rozpacz, zdrada,
Żal go ściska, dręczy bojaźń
Szum potoku gdzieś przepada.








Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od:10.05.2008, o 16:17 (UTC)
violetta66
violetta66
Offline

Witam, witam...



Dodaj komentarz do tej strony:
Pana/Pani imię:
Pana/Pani adres email:
Pana/Pani strona:
Pana/Pani wiadomość:
 
  Witaj jako 93481 odwiedzający (225759 wejścia) :)))  
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=